fbpx

Preceptor

Najlepsza metoda nauki języka obcego

Odkąd zaczęłam uczyć innych i pomagać im w zrozumieniu języka obcego ciągle słyszę podobne pytania – jak się uczyć? Jaka jest najlepsza metoda nauki języka? Co mam robić? Niektórzy pytają bardziej konkretnie – co czytać? Co oglądać? Jak oglądać? Czy to ma sens? Jak nauczyć się w miesiąc do matury?

Ile pytań, tyle odpowiedzi. Niestety nie ma jednej idealnej, uniwersalnej metody nauki języka, która wszystkim przypadnie do gustu. Różne potrzeby i możliwości to różne metody. Trzeba poczytać, eksperymentować, spróbować i sprawdzić na samym sobie co jest najskuteczniejsze i najwygodniejsze.

Żeby ułatwić Ci proces poszukiwań i kształtowania Twojej najlepszej metody nauki języka postanowiłam zgromadzić tutaj efekty lat mojej pracy i mojej językowej przygody. Pomysłów i wiedzy mi nie brakuje 🙂

I co? To już koniec? Absolutnie nie! Mam Ci jeszcze trochę do powiedzenia i zadam Ci kilka prostych pytań. Pierwsze z nich to: po co się uczysz?

Po co uczysz się języka?

Zadaję to pytanie każdemu mojemu kursantowi, czasem bardziej sprecyzowane, czasem właśnie takie ogólne. Odpowiedzi słyszę różne. Często jest to po prostu “bo muszę”. Tak odpowiada młodzież, która ma obowiązkowe lekcje w szkole albo dorośli na kursach biznesowych, którzy zostali oddelegowani na zajęcia językowe o 7 rano. 

Często słyszę też bardziej optymistyczne odpowiedzi, “bo chcę”, “bo mi się przyda”, “bo potrzebny mi w pracy”. Precyzyjna odpowiedź na to pytanie jest ważniejsza niż Ci się wydaje.

Dobry powód do nauki pomaga Ci każdego dnia, to dzięki niemu masz siłę, energię i ochotę żeby pójść na zajęcia, otworzyć książkę, powtórzyć słówka czy odrobić pracę domową. Jeśli uczysz się z przymusu, to znajdujesz milion powodów, dla których powinieneś tego NIE robić. A przecież nie o to w nauce chodzi.

Nauczę się! A może jednak lepiej nie?

Szkoły językowe i korepetytorzy obserwują dwa szturmy rocznie. Jeden naturalnie we wrześniu, a drugi w styczniu. To właśnie w tych miesiącach najwięcej osób decyduje się rozpocząć naukę języka. Niestety nie wszyscy wytrzymują więcej niż kilka tygodni. Dlaczego?

W tych miesiącach odczuwamy zwiększoną motywację, coś się rozpoczyna – nowy rok albo nowy rok szkolny. Uznajemy, że to idealna pora na podjęcie się nowych wyzwań. Zaczynamy uczyć się nowego języka albo kontynuować już znany bez konkretnego powodu ani celu. 

Miałam taką kursantkę, nazwijmy ją panią Ewą. Zapisała się na kurs indywidualny we wrześniu, zapłaciła pierwszą ratę i sumiennie stawiła się na pierwsze zajęcia. Nawet przed czasem. Zadałam jej zwyczajowo moje ulubione pytanie, które panią Ewę ścięło kompletnie z nóg. Nie spodziewała się tego.

Pani Ewa stwierdziła, że uczy się, bo odczuwa taką potrzebę i chce znać język. Zapytałam ponownie – po co? Nie potrafiła sprecyzować, jak chce korzystać z tej wiedzy w przyszłości. Poprosiła o dużo pracy domowej i zajęcia przynajmniej dwa razy w tygodniu, przecież podchodzi do sprawy na poważnie.

Chyba nie zaskoczy Was wiadomość, że pani Ewa odwołała już trzecie zajęcia. Pracy domowej na drugą lekcję też nie odrobiła, bo nie miała czasu. Widziałyśmy się łącznie trzy razy. Ale przecież pani Ewa podchodziła do nauki bardzo poważnie.

Nauka na pokaz

W takim razie co zrobić żeby faktycznie rozpocząć naukę na serio? Znaleźć dobry powód. Wcale nie jest to takie proste. Dobry, to znaczy jaki?

Dobry powód jest przede wszystkim ważny dla Ciebie. W internecie znajdziesz mnóstwo artykułów z listą idealnych powodów do nauki. Najczęściej spotykane to:

  • otworzysz się na świat,
  • znajdziesz międzynarodowych przyjaciół,
  • znajdziesz lepszą pracę,
  • spowolnisz starzenie się mózgu,
  • będziesz mógł samodzielnie podróżować,
  • poznasz inne kultury,
  • nie będziesz wyglądać na głupiego,
  • będziesz mógł czytać zagraniczną literaturę w oryginale,
  • pomożesz dzieciom w nauce.

Te powody są zbyt ogólnikowe. Możesz zacząć od nich i znaleźć swój osobisty najlepszy powód do nauki, który sprawia, że nie możesz wyobrazić sobie życia bez znajomości tego języka. W ten sposób będziesz wystarczająco zmotywowany na start żeby przetrwać pierwsze miesiące nauki, a może nawet lata. 

Powód idealny

Od czasu do czasu zdarzają mi się kursantki, które właśnie przeszły na emeryturę i zapragnęły nauczyć się języka. Jedna z nich, nazwijmy ją panią Anią, dołączyła do mojej grupy na poziomie A2 (czyli ponadpodstawowym). 

Zadałam jej pytanie o powód nauki i byłam zadziwiona długością jej odpowiedzi. Pani Ania opisała mi (po angielsku!) swoje dotychczasowe doświadczenia. Dowiedziałam się, że uwielbia podróżować i nie potrafi usiedzieć w domu. Dzieci już dawno odchowała, wnuki ma cudowne i wreszcie po przejściu na emeryturę (dwa lata temu) ma czas i pieniądze żeby skupić się na sobie i odkrywaniu świata z mężem.  

Początkowo jeździła po Polsce i naszych najbliższych południowych sąsiadach, głównie z powodu bariery językowej. Przeszkadzało jej to tak bardzo, że zapisała się na kurs angielskiego. Już w pierwszym roku nauki wybrali się do Niemiec. Wycieczka zmotywowała ją do jeszcze bardziej intensywnej nauki!

Gdy ją poznałam zwiedziła też Holandię, Belgię i Włochy. Nie przestawała się uczyć i planować kolejnych podróży. Pani Ania jest jedną z moich najpilniejszych kursantek, zawsze ma pracę domową. Zawsze jest na zajęciach przed czasem, zawsze JEST na zajęciach. Podziwiam ją bezustannie i wszystkim daję za przykład.

Znajdź powód, a motywacja znajdzie Ciebie

Zastanów się, po co tak właściwie się uczysz. Co chcesz osiągnąć? Jaki jest Twój cel? Czy jesteś gotowy poświęcić lata na naukę? Niestety, nauka języka oznacza zaangażowanie na całe lata, a może nawet na całe życie.

Nie kopiuj innych, nie idź za tłumem, nie patrz na to, co modne. Jeśli wiesz, że niemiecki może przydać Ci się w pracy, ale równocześnie ciarki Cię przechodzą po plecach jak o nim myślisz to nawet nie zaczynaj! Po co się katować? Może bardziej spodoba Ci się niderlandzki?

Powód mam, co z metodą?

Masz swój powód, który zapewnia Ci motywację i teraz chcesz znaleźć idealną metodę nauki języka. Która nie istnieje. Nie ma jednej uniwersalnej metody, takiej one size fits all. Różne powody i różne możliwości to różne potrzeby i różne metody.

Przede wszystkim zdecyduj, czy uczysz się samodzielnie (trudniejsze) czy z pomocą lektora. Dla zdecydowanej większości osób pomoc lektora jest nieoceniona. Pokaże Ci czego i jak się uczyć, dopasuje materiał do Twoich potrzeb i wytłumaczy wszystkie zawiłości. Oczywiście jeśli trafisz na dobrego lektora.

Zdecyduj jak często możesz się uczyć. Tutaj nie liczy się siedzenie godzinami nad książkami tylko systematyczność. Powoli i pomału, ale do przodu. Z mnóstwem powtórek. Często zdarzy się, że będziesz się uczyć tego samego zagadnienia gramatycznego i tego samego słówka kilkanaście razy. W kółko to samo. Przygotuj się na to psychicznie już teraz.

Czas ważniejszy niż pieniądz

Nauka języka wymaga czasu. Kropka. Nie będziesz mówił płynnie po trzech miesiącach, chociaż możesz znaleźć mnóstwo książek i reklam, które próbują Ci to wmówić. To niemożliwe. 

Nie nauczysz się języka chodząc na kurs raz w tygodniu po 90 minut. To nie wystarczy. Musisz poświęcić swój czas i swoją energię w czynną i bierną naukę. Musisz ćwiczyć słówka, oglądać filmy, grać w gry, słuchać podcastów, czytać książki i mówić. Nie wszystko na raz, nie wszystko po równo.

Im szybciej się nauczysz, tym szybciej zapomnisz. Pamiętasz te łatwe przedmioty w szkole? Te, z którymi nie miałeś problemu? Co tam było do nauczenia się? No właśnie, zapomniałeś! A pamiętasz tą nauczycielkę, która tak dawała Ci w kość i przez którą musiałeś tyle czasu spędzić nad książkami? Dokładnie, ten materiał łatwiej jest sobie przypomnieć.

Właśnie dlatego nauka języka obcego nie jest łatwa i szybka, wymaga czasu. Ale zdecydowanie jest tego czasu warta i daje dużo satysfakcji. 

Najlepsze metody nauki języka

Chciałabym, żeby wszyscy znaleźli swoją metodę nauki języka, która będzie ciągle ulepszana i modyfikowana. Nie ma idealnego rozwiązania, ale zawsze warto dążyć do poprawy. W tym celu będę podpowiadać Ci, co możesz dodać lub zmienić w swojej nauce. Jak utrzymać motywację do nauki i pokonać lenistwo. W jaki sposób wykorzystać swój mózg i naturalne uwarunkowania na swoją korzyść. Jak pomóc sobie i innym.

Nie ma znaczenia, czy dopiero zaczynasz, czy uczysz się od lat. Może jeszcze jesteś w szkole, może pracujesz, masz dzieci, a może przechodzisz na emeryturę. Metody są niezależne od wieku, a od potrzeb. Zostań na dłużej, poczytaj i znajdź coś dla siebie 🙂


Chcesz zdać egzamin?

Zajrzyj poniżej!

Wpadnij na moje social media!