W jakiej kolejności uczyć się angielskiej gramatyki?

Nie da się nauczyć całej gramatyki. Tak po prostu jest to niemożliwe, zawsze znajdzie się jakiś wyjątek albo przypadek szczególny, który okaże się zaskakujący. Ale też nie w każdym przypadku warto uczyć się wszystkiego!

W skrócie – dla zabieganych

  • Osoby uczące się angielskiego do pracy, na wakacje albo dla przyjemności wcale nie muszą mieć ogromnej wiedzy gramatycznej. Wystarczy kilka czasów i konstrukcji, które znajdziesz poniżej.
  • Pasjonaci językowi, przyszli filolodzy i zdający certyfikaty muszą pochwalić się odpowiednią wiedzą i znajomością gramatyki, więc poświęciłam im zdecydowanie więcej czasu w tym artykule.
  • Na samym dole znajdziesz polecane przeze mnie książki do nauki gramatyki angielskiej na poziomach od B2 wzwyż.

Nauka gramatyki

Ten artykuł podzieliłam na dwie części. Pierwsza, krótsza, jest dla osób, które po prostu chcą komunikować się po angielsku. Może w pracy, może na wakacjach, a może dla przyjemności oglądania filmów. W tej części znajdziesz najbardziej przydatne i najczęściej używane elementy gramatyki angielskiej.

Druga część, zdecydowanie dłuższa, poświęcona jest pasjonatom języka, przyszłym filologom i osobom, które chcą zdać certyfikat językowy na poziomie B2 lub wyższym. Tutaj potrzeba wiedzieć zdecydowanie więcej.

Artykuł o tym, czy warto uczyć się gramatyki już napisałam wcześniej, więc nie będę się powtarzać i przechodzimy do meritum!

Chcę umieć się dogadać

Potrzebujesz angielskiego do komunikacji i zwyczajnego dogadania się? Super! Naprawdę nie potrzebujesz aż tak dokładnej znajomości gramatyki, wystarczą najpopularniejsze konstrukcje używane przez miliony osób na co dzień.

W tym przypadku warto pamiętać, że wcale nie potrzebujesz znać wszystkiego perfekcyjnie i mówić bezbłędnie. Błędy niezaburzające komunikacji są jak najbardziej dopuszczalne! To jest właśnie największy problem powstrzymujący nas przed mówieniem w języku obcym. Równocześnie jest to powód najgłupszy, bo przecież w polskim robimy całą masę błędów.

Czasownik

Przede wszystkim musisz znać odmianę czasownika be i have, a także znać około 50 czasowników nieregularnych (druga i trzecia kolumna tabelki). To takie podstawy podstaw. Na szczęście w angielskim pozostałe czasowniki nie odmieniają się przez osoby, więc masz je z głowy.

Tak naprawdę do swobodnej komunikacji w języku angielskim potrzebujesz pięć czasów. I konstrukcji be going to.

  1. Present Simple
  2. Present Continuous
  3. Present Perfect
  4. Past Simple
  5. Future Simple

Tak. Serio tyle wystarcza i wcale nie musisz główkować nad użyciem Past Continuous albo Past Perfect. Mamy tutaj trzy czasy teraźniejsze, jeden przeszły i jeden przyszły oraz konstrukcję wyrażającą zamiary.

Strona bierna też może Ci się przydać, ale tylko w czasie Present Simple, Present Perfect i Past Simple. Tryby warunkowe? Pierwszy i drugi jak najbardziej. Czasowniki modalne? Tak (can, should, must, have to, need).

Cała reszta

Musisz być w stanie utworzyć liczbę mnogą rzeczowników, dobrze byłoby też znać te niepoliczalne (najbardziej popularne). Oprócz tego zaimki (I, me, my) oraz this, that, these, those. Przydaje się stopniowanie przymiotników (big, bigger, the biggest) i ich porównywanie (bigger than, big enough, too big).

Ważną częścią, która jest problematyczna są przyimki czasu (on Saturday, in April, at 6) i miejsca (in, on, under, next to). Przydatne są też spójniki (and, but, because, so).

I… tyle?

Nie ma tego dużo, ale taka lista jest wystarczająca w przypadku osób, które chcą rozumieć i rozmawiać. Wystarczy dorzucić do tego całą masę słówek i przydatnych zwrotów, a rozmowa prowadzi się sama.

Jeśli chcesz dostać przydatną tabelkę, w której znajdziesz listę właśnie tych zagadnień gramatycznych w polecanej przeze mnie kolejności, to zapisz się na mój newsletter (do 14.03.2020) lub dołącz do Klubu Nauki Języków na Facebooku (lista będzie dostępna w plikach grupy od 23.03.2020).

Chcę znać język perfekcyjnie

Większość osób uczy się języka żeby po prostu go wykorzystywać i móc się dogadać. Bardzo praktyczne podejście, popieram! Sama tak robię z innymi językami (w tym szwedzkim), ale ucząc się angielskiego chcę nie popełniać błędów.

W takim wypadku podejście do nauki języka, w tym gramatyki, musi być inne. Te wszystkie, nawet drobne, błędy nie mogą się pojawiać zbyt często. Przychodzi nawet taki czas, gdy jesteśmy w stanie wychwycić błędy gramatyczne popełniane przez native’ów. Ale jak do tego dotrzeć?

Ale po co, dlaczego i jak?

Jak najbardziej początki nauki są podobne do tych, przez które przechodzą osoby dążące do komunikacji. Dopiero później robi się ciekawie 🙂 Od poziomu B2 w górę coraz częściej dowiadujemy się, że poznane wcześniej zasady i reguły mają zdecydowanie więcej wyjątków i szczególnych przypadków niż mogłoby się to wydawać logiczne.

Nagle tworzenie zdań poprawnych gramatycznie wydaje się być niemożliwym osiągnięciem. I właśnie w tym momencie trzeba się otrząsnąć! Nikt, absolutnie żadna osoba, nie zna języka perfekcyjnie. Zwyczajnie każdy popełnia błędy i każdy może się pomylić.

Na tym poziomie warto też zapamiętać, że po prostu nie wszystkie osoby będą w stanie nas zrozumieć. Bardzo często będzie się okazywało, że zawiłe konstrukcje gramatyczne trzeba będzie upraszczać i spłycać żeby móc się porozumieć. Mam tutaj na myśli przede wszystkim osoby, dla których angielski nie jest pierwszym językiem, ale nawet native’i mają z tym problemy.

W takim razie po co dążyć do perfekcji? Z miłości do języka i satysfakcji? Uważam, że na tym etapie każdy musi znaleźć swój własny powód i motywację, a także pogodzić się z tym, że wszystkiego się nie da nauczyć, a nie wszystko okaże się przydatne.

Mimo wszystko zachęcam wszystkich zapaleńców do poszerzania wiedzy i umiejętności, nie tylko z języka angielskiego, ale też (a może przede wszystkim!) do poprawności językowej z języka polskiego. Wiem, że sama popełniam masę błędów, ale staram się nad nimi pracować. Powolutku do przodu.

Czasownik

W takim razie od czego zacząć naukę perfekcji? Najpierw proponuję powrót do początków i ponownie przyjrzenie się tym najprostszym konstrukcjom – Present Simple i Present Continuous. Wbrew pozorom nawet na tym poziomie jest Cię co zaskoczyć!

Powtórkę czasów proponuję wykonać w tej kolejności, skupiając się przede wszystkim na różnicach pomiędzy czasami, a nie na ich budowie. Oczywiście przy okazji trzeba też powtórzyć tzw. stative verbs, które nie występują (albo zmieniają znaczenie!) w aspekcie continuous.

  1. Present Simple i Present Continuous
  2. Present Perfect i Present Perfect Continuous
  3. Present Perfect i Past Simple
  4. Past Simple i Past Continuous
  5. Past Simple i Past Perfect
  6. Past Perfect i Past Perfect Continuous
  7. Future Simple i be going to
  8. Future Continuous i Future Perfect
  9. Future Perfect i Future Perfect Continuous

Po pokonaniu czasów warto kontynuować i utrwalać naukę poprzez przypomnienie sobie innych form, tj:

  • strona bierna
  • mowa zależna
  • tryby warunkowe (0, 1, 2, 3 i mieszane 2+3, 3+2)
  • wishes, subjunctives, unreal past
  • causative form
  • inwersja i emfaza

Znowu będą potrzebne wszystkie czasy i formy czasowników. Można spędzić naprawdę dużo czasu ćwicząc stronę bierną i mowę zależną, przy okazji utrwalając sobie konstrukcję poszczególnych czasów.

Kończąc zabawę z czasownikiem proponuję zająć się następującymi zagadnieniami:

  • czasowniki modalne (present and past)
  • verb complementation (infinitive, gerund, reflexive, reciprocal)
  • następstwo czasów

Rzeczownik

Zabieramy się za kolejne części mowy, czyli teraz rzeczowniki! I tutaj może Ci się wydawać, że przecież wiesz jak się tworzy liczbę mnogą. Zdziwisz się wielokrotnie ile jest wyjątków i specjalnych przypadków dość szybko…

  • liczba mnoga
  • niepoliczalne i policzalne
  • rodzaj (żeński, męski)
  • rzeczowniki zbiorowe
  • forma dopełniacza
  • rzeczowniki złożone

Ta część wcale nie jest prostsza od poprzedniej, za to poznasz całą masę rzeczowników, których zapewne nigdy nie wykorzystasz! A części polskich odpowiedników też nie będziesz znać (jak ja w przypadku nazw zwierząt – samiec, samica, młode i grupa).

Potem odbiegając trochę od rzeczownika, ale nadal trzymając się go bardzo blisko sugeruję zajęcie się:

  • a/an/the/-
  • this/that/these/those
  • (a) little/(a) few/much/many/a lot of
  • all/each/every/both/neither/either/some/any/no/none/one

Tutaj dopiero robi się ciekawie! Nagle okazuje się, że dotychczasowa nauka była kłamstwem i ogromnym uproszczeniem! Ale spokojnie, tych wszystkich zasad dotyczących a/an/the/- prawie nikt nie ogarnia (wystarczy posłuchać native’ów…).

Przymiotniki i przysłówki

W tej części nie ma aż tak wielkich niespodzianek, trzeba powtórzyć i dopracować kilka rzeczy:

  • stopniowanie przymiotników i przysłówków
  • nieregularności w stopniowaniu
  • porównywanie
  • przysłówki sposobu, miejsca, czasu, częstotliwości, stopnia
  • kolejność przymiotników
  • kolejność przysłówków
  • inwersja po przysłówkach

Największy sprzeciw i poczucie absurdu zazwyczaj wywołuje nauka poprawnej kolejności przymiotników i przysłówków w zdaniu. No bo kto normalny używa pięciu przymiotników przed jednym rzeczownikiem?! Ale wyćwiczyć trzeba…

Zaimki, przyimki i tworzenie zdań

Teraz to już tylko zaimki (I, me, my, mine, myself), przyimki (in, on, at) i tworzenie zdań złożonych. Tutaj można utknąć na naprawdę długą chwilę!

  • przyimki czasu
  • przyimki miejsca
  • przyimki ruchu
  • przyimki używane z przymiotnikami i przysłówkami

A zaimki?

  • osobowe (I, you, we)
  • zwrotne (myself)
  • dzierżawcze (my/mine)
  • pytające (who?)
  • względne (who, when, where, which; łączą zdanie nadrzędne z podrzędnym)

Oprócz tego jeszcze te wszystkie spójniki, ortografia, interpunkcja… Cała masa innych rzeczy.

A na koniec…

Po przejściu tej drogi przez mękę do perfekcji okazuje się, że to wcale nie koniec, bo coś z głowy wypadło albo znalazła się kolejna książka, w której jest więcej wyjątków. Zawsze jest coś nowego do nauki!

Wiem, że to wszystko może przytłaczać. Zdecydowanie, mnie też! Wiem też, jak ciężko jest znaleźć odpowiedni podręcznik, któremu można zaufać. Właśnie dlatego przygotowałam listę książek na poziomy B2-C2, z których JA lubię korzystać. To takie subiektywne podejście, zupełnie jak cały artykuł.

Absolutnie nie namawiam Was do kupna tych książek, artykuł nie jest sponsorowany. Zapewne znajdziecie większość, o ile nawet nie wszystkie, w bibliotekach szkolnych, uniwersyteckich i miejskich. To są dość popularne pozycje. Jedyne na co chciałabym żebyście zwrócili uwagę, to klucz odpowiedzi. Przecież jakoś trzeba sprawdzić poprawność 🙂

Twoja kolej!

Podziel się swoimi ulubionymi książkami do gramatyki na wszystkich poziomach. Chętnie dowiem się o nowych pozycjach! 🙂

4 komentarze Dodaj swoje
  1. Czy nie potrzeba do swobodnej komunikacji znać pozostałych czasów jak np past continuous, czy past perfect? Zaczęłam uczyć się na nowo języka, chciałabym go opanować na tyle swobodnie by rozmawiać i oglądać np wywiady, obawiam się, że 5 czasów może mi nie wystarczyć. Proszę o odpowiedź 🙂

    1. Co innego opanować język żeby oglądać filmiki w internecie, co innego żeby dogadać się w pracy, a co innego żeby pisać artykuły po angielsku albo zdać egzamin. Do codziennej komunikacji, także w pracy, spokojnie wystarczy 5 czasów i większość osób pracujących w korporacjach na co dzień po angielsku używa tylko tyle. Jeśli opanujesz dobrze tą wielką piątkę i będziesz się nimi swobodnie posługiwać (poprawnie!), to jasne, ucz się kolejnych 🙂

  2. Twój wpis bardzo mi pomógł w zaplanowaniu powtórek i w magiczny sposób usunął blokady, niepozwalające mi zacząć. Bardzo dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *