fbpx

Preceptor

Studia filologiczne? Jak je przetrwać?

Studiujesz filologię? Planujesz studia? Już zaczynasz stresować się sesją? Zastanawiasz się, czy nie zrezygnować, bo nie wyrabiasz? W tym artykule opowiem Ci trochę ogólnie o filologii, podpowiem na co trzeba zwrócić uwagę i jak dotrzeć do ostatniego semestru.

A potem jeszcze trzeba napisać pracę dyplomową, ale to temat na inny artykuł.

W skrócie – dla zabieganych

  • Filologia to specyficzne studia. Uczysz się języka, masz kilka interesujących przedmiotów, a potem masz całą masę innych (zazwyczaj nieprzydatnych), które trzeba zaliczyć.
  • W ciągu semestru będziesz mieć do zapamiętania setki, a nawet tysiące nowych słówek. Polecam zapoznać się z programem Anki, bo znacznie ułatwia naukę.
  • Czasem trzeba walczyć o materiały, czasem łatwo je znaleźć w internecie lub bibliotece. Na zajęcia PNJ warto chodzić, pozostałe zajęcia – różnie.
  • Nawet jeśli wydaje Ci się, że nic nie potrafisz to warto iść na test. Przynajmniej dowiesz się, czego musisz się nauczyć.
  • Zrób plan działania do sesji już teraz i nie zapomnij o powtórkach. Odpoczynek jest bardzo ważny.

Co ja o tym wiem?

Dobre pytanie. Na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego spędziłam pięć lat. Skończyłam studia licencjackie i magisterskie z filologii angielskiej o specjalności język biznesu. Studiowałam też filologię germańską o specjalności język szwedzki na tym samym wydziale.

Część zajęć wspominam pozytywnie, część była męczarnią. Jednak najbardziej zapadło mi w pamięć to, jak wiele osób nie zdało pierwszej sesji. Do trzeciego roku dotrwały już tylko osoby, które potrafiły się uczyć na tych studiach i wypracowały sobie odpowiedni system.

Co to jest ta cała filologia?

Przede wszystkim, czym filologia różni się od kursu? Prosta sprawa.

Studia filologiczne polegają na nauce całej masy przedmiotów, które są bardziej lub mniej przydatne (identycznie jak w przypadku innych kierunków studiów). W zależności od języka i specjalizacji te przedmioty się różnią.

Jeden przedmiot zawsze jest taki sam. Praktyczna Nauka Języka czyli PNJ. Przedmiot, który tak właściwie co semestr składa się z innych przedmiotów. A egzamin zazwyczaj jest jeden wspólny dla wszystkich z nich.

Oprócz tego zajęcia z kultury, literatury i historii krajów, gdzie obowiązuje dany język. Ponadto historia języka, kilka różnych rodzajów zajęć z gramatyki (np. praktyczna, kontrastywna, historyczna…), kolejny język obcy. W zależności od specjalizacji blok językoznawczy, nauczycielski, translatoryczny, itd.

Zajęć jest mnóstwo, wszystkie zazwyczaj w języku, który studiujesz. Co może nawet oznaczać setki nowych słówek. Co tydzień.

Jak zapamiętać te wszystkie słówka?

Filologia oznacza mnóstwo nowego słownictwa, które musisz zapamiętać. Nie tylko na najbliższe kolokwium, czy sesję ale na cały tok studiów. Jak to zrobić?

Kluczem do nauki jest system SRS, czyli Spaced Repetition System. Pozwala on na naukę długoterminową, bez niego nie byłabym w stanie bezproblemowo skończyć studiów licencjackich ani magisterskich z filologii angielskiej. Zresztą nadal z niego korzystam.

W skrócie polega on na stworzeniu bazy słownictwa do zapamiętania i regularnych powtórkach. Każde słówko jest traktowane indywidualnie i przypominane w odpowiednich odstępach czasu. Kluczowa tutaj jest krzywa zapominania.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to poczytaj o Anki (darmowe) albo o SuperMemo (płatne).

Czy na filologii warto chodzić na zajęcia?

W przypadku moich studiów nie było zbyt dużo możliwości opuszczania zajęć, bo większość z nich była ćwiczeniami albo laboratoriami. Co niestety niekoniecznie oznacza, że obecność na nich była wartościowa.

Zdecydowanie warto chodzić na zajęcia z PNJ, bo na tych zazwyczaj najwięcej się dzieje. Sama na wykłady nie chodziłam, bo nie widziałam sensu w siedzeniu wieczorem na sali wykładowej i słuchaniu o czymś, czego i tak potem będę musiała sama się nauczyć.

Na pewno niezależnie od obecności na zajęciach będziesz musiała spędzić sporo czasu na indywidualnej nauce. Nawet jeśli nie ma prac domowych, to warto powtarzać materiał na bieżąco. Bardzo łatwo i szybko można sobie narobić ogromnych zaległości.

Skąd wziąć materiały?

Niestety przygotuj się na całą masę kserówek. Będziesz korzystać z kilkunastu (a może kilkudziesięciu?) książek w jednym semestrze. Czasem będziesz potrzebować kilka rozdziałów, czasem jeden artykuł, a czasem jedną stronę. Na dodatek nie wszystko znajdziesz w bibliotece.

Prowadzący bardzo często dają materiały do skserowania, czasem mówią, gdzie można coś znaleźć. Czasem na wydziałowym ksero leżą już zbindowane gotowce na konkretne zajęcia do kupienia (serio!).

Ogólnie trzeba się orientować i kolekcjonować kserówki. Jest to w sumie trochę podobne do kolekcjonowania Pokemonów, bo też latasz czasem po całym mieście w poszukiwaniu tej jednej ważnej strony, która jest Ci potrzebna do napisania wypracowania. Bywało i tak.

A najczęściej i tak znajdziesz większość w internecie, a do reszty ma dostęp tylko prowadzący zajęcia.

A co z kolokwiami?

Na filologii różnie to bywa. Czasami zdarza się, że kolokwia albo kartkówki są co zajęcia. Czasami na ostatnich zajęciach przed sesją jest kolokwium zaliczeniowe, a potem dokładnie z tej samej porcji materiału jest egzamin. Bywa naprawdę różnie.

Na pierwszych zajęciach prowadzący informuje o warunkach zaliczenia, egzaminie (o ile jest) i kolokwiach. Czasami podaje konkretne daty, czasami mówi po jakiej porcji materiału będzie test. Już wtedy dobrze jest zrobić sobie plan działania.

A jak nic nie umiem? Iść na test?

Idź. Jeśli nie pójdziesz to dostaniesz dwóję. Jeśli pójdziesz i nic nie napiszesz, to też dostaniesz dwóję, ale przynajmniej będziesz wiedzieć, czego się nauczyć na następny termin 🙂

A może akurat prowadzący zrobi dzień dobroci dla studentów i jakimś cudem zdasz?

Sesja już za dwa miesiące! Co robić?

Sesja zawsze nadchodzi niespodziewanie. Osobiście zawsze wolałam sesję zimową od letniej ze względu na tą długą przerwę świąteczną w grudniu, która pozwala na nadgonienie materiału. W sesji letniej, przynajmniej na Uniwersytecie Śląskim, nie było żadnej przerwy. Kończysz zajęcia w piątek, a od poniedziałku zaczynasz egzaminy.

Przygotuj plan działania

Do sesji trzeba się przygotowywać cały semestr, ale przecież nie są to tylko słówka! Na pewno wiesz już, jakie masz egzaminy, znasz prowadzących zajęcia i mniej więcej wiesz, czego możesz się spodziewać. Warto już przygotować plan powtórek przed sesją.

Zajrzyj do moich innych artykułów dotyczących planowania, gdzie znajdziesz kilka ważnych zasad.

Przerwy są ważne

Pamiętaj też, o robieniu sobie przerw od nauki. Studia mogą Cię bardzo szybko wykończyć fizycznie i psychicznie. Wyluzuj, odpocznij, wyśpij się, poimprezuj w weekend. Przecież zawsze są do wykorzystania drugie terminy. A na niektórych uczelniach albo u niektórych wykładowców dostępne są również trzecie i czwarte, i piąte…

Twoja kolej

Studiujesz? Planujesz? Jakie są Twoje doświadczenia z nauką na studiach i sesją? Potrafisz się odpowiednio zmotywować? Masz jakieś porady dla pierwszoroczniaków? Podziel się w komentarzach!

Chcesz zdać egzamin?

Zajrzyj poniżej!

Wpadnij na moje social media!