fbpx

Preceptor

plan nauki

Jak zrobić własny plan nauki języka? Kalendarz czy tabelka?

Plan nauki jest podstawą sukcesu, jednak wciąż część osób wcale go nie przygotowuje, a część ciągle go zmienia. W artykule przeczytasz o trzech najpopularniejszych sposobach planowania, ich wadach i zaletach, a także o największych problemach związanych z planowaniem. Piszę o kalendarzach, tabelkach i aplikacjach, które mogą okazać się przydatne. Jeśli planujesz w inny sposób, koniecznie daj znać w komentarzach.

Plan nauki – po co go przygotowywać?

Pytanie ma w sumie dość oczywistą odpowiedź. Jeśli wiesz już, gdzie chcesz dotrzeć, pora zastanowić się, jak to zrobić. Wszystko zależy od Twojego celu nauki i Twojego obecnego poziomu, a przez to od tempa, w którym będziesz się uczyć.

O ile Twoja nauka nie jest ustrukturyzowana przez szkołę czy uniwersytet, to właśnie Ty za nią odpowiadasz i nie możesz już stosować wymówek typu „szkoła nie potrafi uczyć”. O tym, jak przygotować się do stworzenia własnego planu pisałam już wcześniej, linki (jak zawsze) na koniec artykułu.

Plan nauki sprawia też, że nie kręcisz się w kółko i nie zastanawiasz „co tak właściwie powinnam dzisiaj zrobić?”. Dobry plan daje Ci możliwość wyboru i pozwala na odpoczynek, bo wszyscy go potrzebujemy. To taka droga, trasa, dzięki której dotrzesz do upragnionego poziomu, musisz po prostu się po niej poruszać do przodu.

Różne sposoby na stworzenie planu

Oczywiście sposobów na stworzenie planu nauki jest całe mnóstwo i właściwie zależy to od osobistych preferencji. Tak samo jak z planowaniem wszystkich innych rzeczy, niektórzy wolą robić to odręcznie na papierze, inni ręcznie na komputerze, a pozostali wykorzystają do tego przeróżne aplikacje.

Wszystkie te metody są dobre i dobór zależy od konkretnej osoby. Jeśli jeszcze nie wiesz, co sprawdza się najlepiej w Twoim przypadku, to pora na eksperymenty. Inaczej się nie dowiesz! Wypróbuj jeden ze sposobów, a jeśli nie będzie Ci odpowiadał, to przejdź do kolejnego. Metoda prób i błędów naprawdę dobrze się sprawdza w takich sytuacjach.

Ja najbardziej lubię tabelki, zazwyczaj robione w jakimś arkuszu kalkulacyjnym typu Excel. Na studiach w moim przypadku sprawdzało się planowanie w kalendarzu, a także robienie listy zadań w aplikacji.

Plan nauki w kalendarzu

Możesz wykorzystać kalendarz papierowy albo elektroniczny, sama używam kalendarza od Google. Jego największa zaleta to dostępność, bo mogę do niego zajrzeć praktycznie zawsze i upewnić się, czy mam coś zaplanowane. Obecnie nie używam go do planowania czasu nauki, ale kiedyś tak było.

W kalendarzu najlepiej planować na tydzień do przodu, bo wiesz już (przynajmniej orientacyjne) co na Ciebie czeka i ile czasu masz do dyspozycji. Popatrz na swoje cele nauki i stwórz mniejszy, który jesteś w stanie osiągnąć w ciągu 7 dni. Następnie podziel ten cel na zadania, które umieścisz w kalendarzu. Wybierz dzień i godzinę, a także czas trwania.

Niewątpliwą zaletą tego sposobu planowania jest wybór konkretnego czasu na wykonanie zadania. Trudniej potem znaleźć wymówkę typu: zapomniałam, nie miałam kiedy albo brakło mi czasu. W końcu wcześniej przeznaczyłaś określony czas na to konkretne zadanie, jest ono wpisane do kalendarza, więc to jest Twój czas na jego wykonanie.

Równocześnie wybór konkretnego czasu jest największą wadą tego sposobu w przypadku osób, które nie mają takiego komfortu pracy. Precyzyjne planowanie nie sprawdza się w przypadku chociażby rodziców małych dzieci, pracowników na dyżurach (niby w domu, ale trochę w pracy), czy też osób o nienormowanym czasie pracy. Wtedy trudne (albo wręcz niemożliwe) jest zaplanowanie nauki w konkretnym dniu o określonej godzinie.

Pułapki tego sposobu

Często zdarza się, że idziemy na całość i zaczynamy planować każdą minutę swojego dnia. Takie coś absolutnie się nie sprawdza, Twój plan w kalendarzu musi mieć puste miejsca i możliwość na lekkie modyfikacje.

Może się też okazać, że zadanie (na które przykładowo przeznaczyłaś 30 minut czasu w kalendarzu) zajmie Ci zdecydowanie więcej czasu. Musisz wtedy zdecydować kiedy będziesz je kontynuować – od razu i przekroczysz zakładane 30 minut, czy wrócisz do niego później (czyli kiedy?).

Nawet plan w kalendarzu nie może być traktowany absolutnie sztywno i co do sekundy. Jeśli nie masz innych pilnych zajęć, a wciągnęło Cię jakieś zadanie, to czemu go nie kontynuować? Jeśli jesteś strasznie głodna i nie możesz myśleć o niczym innym, to zamiast męczenia się nad zadaniem, lepiej jest zmienić kolejność i najpierw zabrać się za obiad.

Plan nauki w tabelce

Stworzenie planu nauki w tabelce można zrobić odręcznie albo na komputerze, tutaj nie ma żadnych różnic. Możesz ją wydrukować albo pracować w wersji elektronicznej, wybór jest Twój.

Tabelki można tworzyć na różne okresy czasu. Przykładowo jeśli wiesz, że nadchodzi jakiś egzamin, to wiesz też do kiedy musisz wyrobić się z materiałem. Jeśli chcesz zrobić 10 próbnych testów, to możesz je wypisać w tabelce, z dowolnym podziałem (dni, tygodnie, miesiące) lub bez. To dobre miejsce do wykreślania zrobionych zadań, w ten sposób łatwo też dojrzeć postępy.

Z drugiej strony możesz potraktować tabelkę tak samo, jak kalendarz, ale bez wyznaczania konkretnych terminów. Zamiast wypisywać dni i godziny możesz ustalić jakie zadania masz do wykonania w konkretnym tygodniu i odhaczać te już zrobione. W ten sposób masz większą dowolność i możesz zająć się takim zadaniem, które jest możliwe do wykonania.

Pułapki tabelek

Planując w tabelce łatwo można przekładać kolejne zadania na później, bo przecież ciągle jest jeszcze czas. Aby tego uniknąć, warto ustalić sobie jakieś cele pośrednie albo terminy ostateczne do wykonania określonej puli zadań.

Częstym problemem jest też ustalenie zbyt wielu zadań na dany dzień, tydzień, czy miesiąc. W tabelce nie widzimy od razu ile mamy (realistycznie) czasu wolnego, więc zdarza się, że planujemy zdecydowanie za dużo. Zamiast tego warto ustalić dwa plany – minimum i optymistyczny.

Plan minimum to taki zestaw zadań, które na 100% będziesz w stanie wykonać. Dla niektórych jest to 10 minut dziennie, a dla innych cała godzina, więc tutaj też nie warto kierować się internetem, a planować pod siebie.

Plan optymistyczny to zestaw zadań, który uda Ci się wykonać w idealnym tygodniu. Oznacza to, że zazwyczaj nie zrobisz go na 100% i wcale nie powinnaś tego oczekiwać.

Jeśli takie niezrealizowane plany Cię stresują, demotywują lub powodują presję, to zamiast planu optymistycznego warto stworzyć tylko plan minimum i listę kilku dodatkowych zadań, które mają dłuższy termin wykonania.

Plan nauki w aplikacji

Są osoby, które uwielbiają aplikacje i używają ich do wszystkiego. Jeśli zaliczasz się do tej grupy, to wykorzystaj je również do planowania nauki. Możesz użyć aplikacji do listy zadań (np. Todoist) albo do planowania (np. Trello) lub do notatek (np. Notion). Najlepiej użyj tej, z której już korzystasz, bo znasz ją najlepiej.

Aplikacje do list zadań przydają się do dzielenia celów nauki na mniejsze, bo wtedy zamiast „skończyć podręcznik” masz 20 mniejszych zadań zatytułowanych „skończyć rozdział 1”. Mniejsze zadania łatwiej wykonać, a to bardziej motywuje Cię do dalszej pracy. Możesz też wyznaczać im terminy wykonania albo po prostu traktować jako listę rzeczy do zrobienia do określonego dnia.

Aplikacje do planowania zazwyczaj mają podział zadań na kilka kategorii, dzięki czemu możesz umieścić wszystkie zadania w kategorii „do zrobienia” a potem z satysfakcją patrzeć jak przesuwasz je do „zrobione”.

Za to aplikacje do notatek i organizacji możesz wykorzystać dowolnie, czyli jako tabelkę, kalendarz albo zbiór myśli. Każdy z tych sposobów jest dobry, o ile sprawdza się w Twoim przypadku. Jeśli jesteś zadowolona ze swoich postępów, to eksperymentowanie z innym sposobem planowania jest tylko stratą czasu.

Pułapki aplikacji

Z doświadczenia wiem, że jeśli szukasz aplikacji idealnej, to takiej nie znajdziesz. Właśnie dlatego sugeruję wykorzystać taką, z której już korzystasz, bo przynajmniej masz pewność, że potrafisz jej używać. Jeśli zamiast ekscytacji czujesz zdenerwowanie, to wypróbuj inne sposoby planowania. Możliwe, że aplikacje po prostu nie są dla Ciebie.

Pułapki planowania

Jest jedna, największa pułapka, w którą możesz wpaść niezależnie od tego, jaki sposób stosujesz. To tworzenie planów, ale ich nie realizowanie. Mam wrażenie, że to największy problem, bo zamiast faktycznie zacząć się uczyć i wykonywać ustalone zadania, szukamy idealnej metody. Metody planowania albo uczenia się, szukamy usprawnień i porad, chcemy szybciej, więcej i lepiej. Przez to tracimy czas, który można wykorzystać na faktyczną naukę i zrobić realne postępy. Trzymaj się ustalonego planu.

Pamiętaj, że nie jesteś robotem, a jako ludzie mamy swoje ograniczenia i słabe strony, wszyscy. Wybaczaj sobie własne potknięcia i się nie poddawaj, a dojdziesz do celu.

Czytaj dalej…

Tutaj znajdziesz artykuły na podobne tematy:

A tutaj aplikacje:

Chcesz zdać egzamin?

Zajrzyj poniżej!

Wpadnij na moje social media!