Jak skutecznie NIE nauczyć się języka?

Ten artykuł jest trochę inny niż pozostałe na tym blogu, bo dzięki niemu jesteś w stanie określić jak bardzo jesteś zaawansowana w sztuce nie-uczenia się języka. To dziedzina bardzo często praktykowana przez Polaków, chwalą się osiągnięciami na wszelkich spotkaniach rodzinnych i podczas zajęć grupowych z języka, a nawet w firmie. Sprawdź, czy jesteś już ekspertem, czy jeszcze trochę Ci do tego tytułu brakuje.

Idź na żywioł – bez planu!

Chcesz się uczyć? No to postanowione! Po co miałabyś tracić czas, na jakieś przemyślenia po co, na co i dlaczego miałabyś znać ten język? Przecież to tylko odsuwa Cię od faktycznej nauki. Bierz się od razu do roboty, nie zastanawiaj się co tak właściwie chcesz wiedzieć i umieć. Dzięki temu nie nauczysz się języka, a to przecież jest Twój cel.

Nie szukaj sensu nauki i nie rób planu, to za długo trwa. Przecież te podręczniki i aplikacje mają już określony plan, więc nie ma sensu tworzyć kolejnych.

Nawet się nie zastanawiaj, kiedy będziesz się uczyć. Przecież najlepiej poczekać aż będziesz miała na to ochotę i wtedy się za to zabrać. Idź na żywioł i nie poświęcaj dużo czasu na myślenie o przyszłości. To najlepszy sposób na nienauczenie się języka!

Pytaj innych, czego masz się uczyć

Zamiast myśleć o tym, co chcesz wiedzieć i wyznaczać sobie kamienie milowe w nauce, lepiej zapytaj na Facebooku. A jeszcze lepiej jeśli to zrobisz na pięciu różnych grupach. Dzięki temu zabiegowi spędzisz z tydzień na odpowiadanie na komentarze, marudzenie w wiadomościach i na nic nie wnoszących rozmowach o przyszłości Twojej nauki. To doskonały sposób na marnowanie czasu!

Pozwól innym zdecydować za Ciebie, w końcu pewnie wiedzą o Tobie więcej skoro wypowiadają się na Twój temat na grupie. Znają Twoją sytuację i potrafią idealnie dopasować naukę do Twoich potrzeb. Wiadomo, przecież znacie się przez fejsa.

Znajdź masę materiałów

Postaraj się znaleźć jak najwięcej materiałów do nauki – kilka podręczników na tym samym poziomie, kilka blogów o tym języku, kilka fanpage’y i profili na Instagramie. Koniecznie zainstaluj też przynajmniej dwie lub trzy aplikacje, które będą codziennie wysyłały Ci powiadomienia.

W ten sposób będziesz odpowiednio zdezorientowana, żeby nie nauczyć się nic. Nawet jeśli będziesz robić jakieś lekcje w tych podręcznikach i aplikacjach, to tak właściwie ciągle będziesz uczyć się tych samych nudnych rzeczy, ale w różnych miejscach. Czasem się zdarzy, że będą różne tłumaczenia tych samych słówek, co dodatkowo Cię zdenerwuje i jeszcze łatwiej nie nauczysz się języka.

Przygotuj też sobie ze trzy podcasty, dwa seriale, cztery kanały na Youtube’ie i dwie książki. Zacznij to wszystko regularnie słuchać, oglądać i czytać, koniecznie od razu w docelowym języku. Co z tego, że nic nie rozumiesz i wcale nie popycha Cię to do przodu? Przecież Ty chcesz się nie nauczyć, a to doskonała droga!

Powiedz wszystkim, że będziesz się uczyć

Powiedz wszem i wobec, że będziesz uczyć się języka. Rozgłoś to swoim znajomym na Facebooku, na Instagramie, na Twitterze, na TikToku i wszelkich innych mediach społecznościowych. Po prostu wszędzie o tym napisz.

Zrobi Ci się bardzo przyjemnie jak zobaczysz te wszystkie lajki, serduszka i komentarze “Powodzenia!” albo “Podziwiam Cię!“. Od razu poczujesz, że robisz coś niesamowitego, będziesz doceniona, wszyscy będą Tobą zachwyceni.

A najlepsza sprawa to fakt, że tak naprawdę wszyscy o tych Twoich deklaracjach szybko zapomną, więc nawet nie musisz się starać i zaczynać uczyć tego języka. Przecież nikt nie będzie o tym za tydzień pamiętać! To świetny sposób na polepszenie sobie humoru i nie nauczenie się języka.

Daj wstydowi wygrać

Nawet nie zaczynaj mówić ani pisać, absolutnie nie odzywaj się w obcym języku nawet na indywidualnych lekcjach z lektorem. Przecież to jest niekomfortowe, na pewno zrobisz coś źle, potem Ci się tak utrwali i już tak zostanie. Nie odzywaj się i już, oszczędź sobie wstydu i zażenowania, gdy inni będą Cię poprawiać.

Absolutnie nie myśl nawet o tym, żeby pisać do innych obcych osób, które już znają ten język. Przecież na pewno wyśmieją Twoje błędy, bo będzie ich mnóstwo, a Ty zamiast się uczyć będziesz zapadać się pod ziemię ze wstydu.

Jeden z najlepszych sposobów na nienauczenie się języka, naprawdę! Absolutnie wcale go nie używaj, bo dopiero zaczynasz, więc zrobisz błędy.

Skup się na podziwianiu innych

Koniecznie zwróć uwagę na te wszystkie osoby, które już ten język znają. Zauważ, że na pewno mieli świetnych nauczycieli już w podstawówce albo rodzice ich zapisali do szkoły jak mieli kilka latek, a może mieszkali kupę lat za granicą.

Poużalaj się trochę nad sobą i swoją sytuacją, przecież Twoje życie wyglądało zupełnie inaczej. Nie miałaś takich możliwości, więc teraz nie umiesz. Kropka. Możesz też trochę pomarudzić o tym, ile masz obowiązków, pracy i rzeczy do zrobienia, a tym innym na pewno mnóstwo ludzi pomaga. Ty wszystko sama.

Cudowny sposób na nienauczenie się języka, to właśnie skupienie się na sytuacji innych i porównywanie się, ale koniecznie z tymi lepszymi i odnoszącymi sukcesy, którzy są już milion lat przed Tobą.

A najlepiej porównać się do lektora i trochę mu pomarudzić, że Twoja sytuacja jest inna, bo Ty przecież nie masz talentu, na studia nie pójdziesz, nie masz już tyle czasu, więc po ptokach.

I jak Ci idzie ta nie-nauka?

Wykonałaś wszystkie kroki, czy tylko kilka z nich? Jak dobrze idzie Ci ta nie-nauka? Bardzo dużo osób jest ekspertami w tej dziedzinie i dlatego potrafią potem się chwalić przed rodziną, że od 20 lat uczą się angielskiego, a nadal nic nie potrafią powiedzieć. Naprawdę podziwiam!

Jak długi jest Twój staż nie-nauki? Zapewne trwa dłużej, niż Ci się wydaje. Ciężko jest nam się przyznać do porażki, jeśli jednak chcesz coś zmienić i zacząć uczyć się języka, to polecam:

2 komentarze Dodaj swoje
  1. O rany, dokładnie to mi było dzisiaj potrzebne, bo ostatnio właśnie odkryłam, że super mi idzie nieuczenie się języka przy jednoczesnym sprawianiu pozorów, że jednak się uczę… Dobrze, że napisałaś ten wpis, dziękuję 😀 Bo to dobry kopniak. A do sposobów na nienauczenie się dodałabym jeszcze tępe uczenie się miliona słówek, najlepiej bez kontekstu i obowiązkowo bez używania ich poza programem do nauki, bo przecież “kiedyś na pewno się przydadzą, no i przecież to jest nauka, prawda?”.

    1. Taaak, dokładnie! Uczenie się słów, których i tak niemalże wcale nie używa się po polsku, bo akurat gdzieś się pojawiły w tekście.

      Wielkie dzięki za komentarz, bo to dla mnie wielka motywacja 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *